Male wlasnie maja popoludniowa drzemke, a ja moge w koncu cos napisac.
No chyba, ze sie zaraz obudza, bo Juleczke katar meczy i nie wiem jak dlugo uda sie jej pospac.
Szybko wiec do rzeczy.
Po pierwsze - wyniki Candy.
Zwyciezczynia jest .......
ta dammmmmmm.......
Mysia !!!!
(Policzylam komentarze i poprosilam mojego tate, zeby podal cyfre od 1 do 72. Padlo na 55, a pod tym numerem byla wlasnie Mysia).
Po drugie - wymianka karteczkowa u Hanulka.
Otrzymalam dwie karteczki.
Pierwsza od Jeniulki:
A druga od Renaty:
Dziekuje Wam bardzo serdecznie za przepiekne zyczenia :)
Moje karteczki polecialy do Szczesliwego zakatka i do Ireny E .
Pomysl na wykonanie tych karteczek, zaczerpnelam z gazety: les idees de marianne (grudzien 2011).
Dziekuje bardzo za wspolna zabawe i oczywiscie Hanulkowi, za organizacje tej wymianki :)
-------------------------------------------------------------------
W Polsce bylismy ponad dwa tygodnie.
Teraz powoli wracam do rzeczywistosci, ogarniam dom, pranie i moje male łobuzy, bo przy tych wszystkich babciach i ciociach, troche sie nam rozpuscily :)
W styczniu czeka mnie duzo pracy, mam kilka spraw do zalatwienia, egzaminy w szokle, wizyty u lekarzy.
Mam nadzieje, ze wszystko przebiegnie po mojej mysli i znajde czas, zeby sie tu z Wami spotykac :)
Zycze wszystkim szczesliwego nowego roku, duzo zdrowia i pomyslnosci!!!
Pozdrawiam!!!!


