Etykiety

wtorek, 1 lutego 2011

2. Haft krzyzykowy i jak to sie zaczelo...

Przygode z wyszywaniem zaczelam bardzo, bardzo dawno temu i nie byl to tylko haft krzyzykowy. Mialam wtedy chyba z 10 lat. Moja najstarsza siostra (mam je dwie i jestem najmlodsza) uczeszczala wtedy do Technikum Odziezowego i wykonywala rozne robotki reczne. A to szyla cos, a to rysowala, robila na drutach i czasem cos musiala wyszyc. Ja ciekawska podgladalam i tez chcialam, tak jak zdolna siostra, cos ciekawego poczynic. Pierwsza byla serwetka na bialym plotnie, nie mam nawet juz nic takiego zeby pokazac o co chodzi :) Wzor odbijalo sie przez kalke i wyszywalo biala nitka haftem plaskim. Mam w swoim dorobku kilka takich. Potem znalazysmy z siostra w jakiejs gazecie wzor do haftu krzyzykowego - chlopczyk i dziewczynka. Kupilysmy metr kanwy, troche muliny i wyszylysmy te dwie postaci - ja dziewczynke, a siostra chlopca. Jak dzisiaj na to patrze, to smiac mi sie chce, kanwa kiepskiej jakosci, krzyzyki w rozne strony :) ogolnie nie tak zle, no i  na szczescie wystarczylo, zeby polknac bakcyla :)  Siostra skonczyla technikum i poszla na polonistyke, teraz jest nauczycielka polskiego i nie ma czasu na robotki, a ja tak juz 18 lat wolne chwile spedzam z haftem w reku :) Dodam tylko, ze moje pierwsze prace nigdy nie zostaly oprawione.

Haft ma rozmiary 21cm x 38cm, nie wiem tylko jaki jest nr kanwy, ale oczka maja po 0,5cm.

Znalazlam jeszcze jeden bardzo stary haft, jest to obraz 34cm x 47cm, niestety jest nieskonczony. Robilam juz do niego kilka podejsc, ale nie dalam rady :) Szlag mnie normalnie trafial z ta kanwa :) Szybko sie czlowiek przyzwyczaja do lepszego, hehe! Moze jeszcze kiedys sprobuje go dokonczyc, ale na pewno nie w najblizszej przyszlosci :)


Kolory  muliny w tych haftach, dobieralam sama "na oko".

No to dosyc juz tych wspominek, nastepny post bedzie "na czasie" :)

6 komentarzy:

  1. dziewczynka i chłopiec to hafty z Poradnika Domowego ;) łezka sie w oku kręci, bo ja tez od tego zaczynałam - robiłam chłopca, moja siostra dziewczynke ;D fajny zbieg okoliczności. pozdrawiam serdecznie i zycze duzo cierpliwosci przy produkcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam takie pierwsze hafty. czasami coś mi wpadnie w ręce i wtedy pokazuję u siebie. I prawda, szybko się człowiek przyzwyczaja do lepszego. jak zobaczę na czym zaczynałam to aż się dziwię że mnie nie odrzuciło , hehehe

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mnie ucieszył ten widok ,bo ja też od tego zaczynałam dawno,dawno temu a teraz po latach chcem wrócić do tego ale mam tylko wzór chłopczyka i tak wszędzie szukałam dziewczynki i prosze jest .Dziekuje Ci bardzo za to zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest szansa na przesłanie mi wzoru chłopczyka?? ja wiele lat temu wyhaftowałam dziewczynkę niestety nie mam już wzoru a szukam od pewnego czasu chłopca. ola979@wp.pl

      Usuń
  4. Ha ha ha,a to ci niespodzianka.Chłopczykowi brakuje gałązki i te kolorki to improwizacją,wiem na
    pewno bo też od tych dzieciaczków rozpoczęłam swoją przygodę z haftem.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma może ktoś wzór tych dzieciaczków?

    OdpowiedzUsuń